wtorek, 8 października 2013

MY SECRET SANDY - SEA GREEN, NR. 173

Po kilku nieudanych próbach kupienia piaskowego lakieru w końcu natrafiłam na taki, obok którego nie mogłam przejść obojętnie. Mowa o lakierze marki My Secret i kolekcji Sandy. Piękny morski kolor przypomina mi o zakończonych już wakacjach i wylegiwaniu się nad brzegiem morza. Idealnie oddaje kolor morskiej zieleni od której odbijają się promienie słońca.

Co tu dużo pisać... Same plusy. Szybko schnie, nakład się bez problemu. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to, że powoduje pieczenie skórek, zwłaszcza tych zadartych. Więc jeśli macie z tym problem uważajcie, aby lakier nie dostał się na skórki. Podobne zjawisko zaobserwowałam przy używaniu diamentowej odzywki Eveline.

Numer 173 Sea Green to łatwy w aplikacji lakier piaskowy. Dodatkowo posiada mieniące się drobinki, co dodaje mu niesamowitego uroku. Mogę siedzieć i patrzeć na niego cały dzień.








14 komentarzy:

  1. O kurczę :D Ni to turkus, nie to zieleń. Kolor fantastyczny i wesoły :) Witam w gronie piaskowych maniaczek! :D Mam nadzieję, że to nie pierwszy i ostatni piaskowy lakier w Twojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś mi się wdawało, że po pierwszym piasku oszaleje :D

      Usuń
  2. cudo! nie mogę przestać na niego patrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny, choć miętkę piaskową ładniejszą wg mnie wypuściło Pierre Rene, bardziej wielowymiarową.

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam niestety okazji porównać :)

      Usuń
  4. jakoś nie mogę się do niego przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. super ma kolorek i fajna fakturka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze nie widzialam zielonych piaskow na pazurkach :D na jesien idealne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam piaski :) U mnie też się dziś pojawił :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, opinię i podpowiedź :)