niedziela, 10 listopada 2013

ODKRYCIE OSTATNICH MIESIĘCY - SEXY BLACK MASCARA OD GOLDEN ROSE


W ostatnim poście wspominałam Wam o tuszu od Golden Rose. Byłyście nim zainteresowane, więc pomyślałam, że chciałybyście szybko dowiedzieć się co i jak. Zapraszam więc do lektury :)


Jeśli chodzi o tusze do rzęs, to jestem ogromnie wybredna! Moje 'gołe' rzęsy są prawie niewidoczne i generalnie bez pomalowanych oczu wyglądam na 15-18 lat, co z moim przypadku nigdy nie można zaliczyć do plusów. Cieni używam sporadycznie, głównie na imprezy czy wielkie wyjścia. Tusz musi więc wystarczyć, a co za tym idzie spełniać moje spore wymagania:


  1.  Przede wszystkim musi wydłużać -  Uwielbiam rzęsy do nieba i nie wyobrażam sobie innej opcji.
  2. Moje rzęsy muszą być podkręcone - Zalotkę posiadam, jednak nie używam jej często. Zawsze się boję, ze uszkodzi ona włoski i zostanę z niczym. Maskara więc sama musi spełnić tę funkcję.
  3. Rzęsy muszą być pogrubione, lecz nie posklejaneTutaj jestem ostrożna  ponieważ nie chcę aby rzęsy były posklejane i wyglądały grubiej za wszelką cenę. 
  4. Tusz nie może się osypywać, rozmazywać, znikać w ciągu dnia -  Nienawidzę kiedy muszę zbierać kawałki tuszu z okolic oczu czy policzków. Wygląda to nieestetycznie i jest irytujące  Najlepszym sprawdzianem jest ćwiczenie/bieganie/fitness z tuszem. Nie żebym specjalnie się do tego malowała... po prostu po całym dniu nie zmywam specjalnie oczu, żeby moc uprawiać sport. Jeśli po takim wysiłku tusz jest na swoim miejscu to jestem zadowolona.
  5. Maskara musi się łatwo zmywać. 

Należy dodać, że jestem wierna L'oreal Telescopic Carbon Black i jest to dla mnie tusz idealny. Dlatego też do Sexy Black mascara od Golden Rose podeszłam trochę z dystansem. Nigdy nie miałam .. ba, nawet nie słyszałam o tym tuszu. Dodatkowo ta szczoteczka  Kiedyś bardzo długo używałam Sexy Curves od Rimmel, która miała szczoteczkę z samych kulek i bardzo ją lubiłam. Ale tutaj? Wąska szczoteczka z wielka kulą na końcu. Nie wiedziałam  jakie zadanie ma spełniać. Postanowiłam więc jak najszybciej sprawdzić co do zaoferowania ma Sexy Black Mascara. Czy zdała egzamin?



1. Tusz wydłuża rzęsy. Są równie długie jak w przypadku L'oreal Telescopic Carbon Black. Nie trzeba machać szczoteczką przed 15 minut, żeby włoski były wyraźnie dłuższe. Wystarczy parę pociągnięć i efekt jest doskonały




2. Rzęsy są podkręcone tak jak lubię. Nie jest to pracochłonne. Nie wiem czy to zasługa kulki na końcu szczoteczki, czy jej zwykłej części. Mam wrażenie, że i jedno i drugie spełnia to zadanie bardzo dobrze.


3. Jeśli chodzi o pogrubienie bez efektu sklejenia to tutaj kulka na końcu szczoteczki sprawdza się rewelacyjnie! Co się poskleja to kulka rozczesze . I już wiem, po co ona w ogóle tutaj jest ;)


4. Tusz po całym dniu jest na swoim miejscu. Nie osypuje się, nie rozciera i nie znika. Rzęsy po kilkunastu godzinach od nałożenia tuszu wyglądają tak samo. 

5. I tu ogromny plus! Ciepła woda już na prawdę dobrze zmywa tusz. Potem tylko jedno pociągnięcie płatka z płynem micelarnym z Biedronki i oczy są czyste.



Dodatkowo tusz ma bardzo dziewczęce opakowanie, choć na początku wydawało mi się trochę tandetne. Co więcej nie ma intensywnego zapachu, który w niektórych tuszach aż odrzuca. Cena również nie zniechęca - ok 20 zł. Co tu dużo pisać. Sexy Black Mascara od Golden Rose może spokojnie konkurować o pierwsze miejsce z L'oreal Telescopic Carbon Black. 





Podsumowując:
Plusy:
- tusz podkręca
- rzęsy są wydłużone i pogrubione
- maskara na  rzęsach utrzymuje się cały dzień
- ładne, solidne opakowanie
- niska cena



Minusy
- Brak



A Wy miałyście kiedyś ten tusz? 


6 komentarzy:

  1. Efekt WOW! Na prawdę ta mascara świetnie się spisała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa szczoteczka;) zaintrygowałaś mnie tym produktem tym bardziej, że nie miałam maskary GR:)
    Kobieto jakie Ty masz rzęsiska!! Używasz jakiejs odzywki?!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co nie używam żadnej odzywki :)

      Usuń
  3. wow! jaki efekt, ale podejrzewam, że to przede wszystkim zasługa samych naturalnych ślicznych rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo, opinię i podpowiedź :)